Totalna galaktyka: „Proces” Kafki, proces K., „Proces” Lupy…

Spektakl, który sięga tam, gdzie gnieździ się poczucie winy, to głębokie i niezrozumiałe, tam, gdzie nie ma niczego, co oczywiste. Śnimy sen codzienności uwikłanej w jakiś system i dany porządek, ale to tylko sen otrutego społeczeństwa.

Być może „zdrowe społeczeństwo” jest jedynie utopią. Być może zdarzają się jedynie momenty w historii, jak piegi na skórze, które można uznać z przyjemnym zaskoczeniem za wyróżniające się. Być może właśnie o to toczy się proces, że w społeczeństwie chorym, nie ma czegoś, co nazwać można winą. Prawdopodobnie „Proces” w reżyserii Lupy szuka tego czegoś, czego uchwycić się nie da, bo po omacku, we śnie widzowie błądzą po poszczególnych scenach uparcie trzymając się rzeczywistości, tymczasem wszystko w tej sztuce wykracza poza świat, w którym przywykliśmy żyć i funkcjonować.

Totalna galaktyka

Tym razem mój wpis będzie bardzo skromy, bo Lupa jest wymagający i Kafka jest wymagający. „Proces” to sztuka totalna, gigantyczna, intelektualna i stymulująca wrażenia. Niepodobna ująć komentarz do niej w słowach, bo przekracza to, co daje słowo. Zatem trzeba oddać głos twórcy, który ujmuje swoje poszukiwania następująco:

Krystian Lupa w wywiadzie z Piotrem Gruszczyńskim stwierdza:

„Kafka miał oko wampira – prześwietlał, dostrzegał nędzne i upokorzone w rewersie sytuacje, w których ludzie próbują walczyć o swoją godność czy o swoje zwycięstwo.”

Oraz:

„Kafka wciąga człowieka we własne upiorne problemy i lęki bycia człowiekiem, osobą, sprostania światu.”

I dodajmy:

„Proces przyszedł w odpowiedzi na rzeczywistość, ponieważ nasza rzeczywistość nieustannie dzwoni tymi samymi motywami. Ten rodzaj dziwnej, ciemnej napaści na człowieka przy pomocy sądu, oskarżenia, usunięcia, wyrugowania człowieka przy pomocy prawa, jak również ten przedziwny, demagogiczny dyskurs, którym posługuje się w tej chwili władza, ale nie tylko władza, w rozliczeniach pomiędzy władzą i jednostką, wszystko to nieustannie przypomina ten kafkowski wzorzec, łącznie z irracjonalnością i poczuciem paniki, jak również bezcelowej obrony, utraty poczucia rzeczywistości – jaka jest naszym udziałem”

Nie mam poczucia, żeby był to spektakl polityczny lub by Lupa chciał w nim być komentatorem aktualnej sytuacji w Polsce. Jednak mimo wszystko pierwsza scena zaczyna się od „Faktów” z TVN-u. Tak wprowadzeni liczymy na aluzje, ale ona się nie pojawiają wprost. K. mógłby żyć tu i teraz w Polsce, ale Lupie chodzi o coś więcej. Widzimy K. jako człowieka nie tylko tajemniczego, ale na swój sposób zachowującego się niejednoznacznie. A może on jest winny? Lupa nie pokazuje zagubienia K. Bohater jego „Procesu” jest pewny siebie, bardzo konkretny, miejscami zagubiony, ale zdecydowanie odnajdujący się w sytuacji, oburzony absurdem. K. tak jakby działa automatycznie, jego odpowiedzi na nietypowe w jego życiu sytuacje są kalką zachowania człowieka niezgodliwego, domagającego się poznania faktów. Zastanawiające jest jednak to, że ma się wrażenie, że K. nie chodzi o jakąś wyższą prawdę, tylko o rozwikłanie tego, co przed nim skomplikowane. Obserwujemy go bacznie i nie wydaje się być moralnie prosty, czysty, niewinny. W scenie gwałtu nie reaguje, idzie czytać zakazany mu dokument i uprawia seks za winklem w czasie, kiedy jego ciotka usiłuje przekonać znajomego prawnika do zajęcia się jego sprawą. K. nie domaga się prawdy, a złości się, nie myśli o przyszłości, tak jakby wiedział, że w historii, w tej której jest bohaterem przecież nie ma puenty.

Lupy szkiełko i oko

W przerwie między poszczególnymi częściami spektaklu pozostaję na widowni. Szybko zostaję nagrodzona, ponieważ okazuje się, że reżyser wyłania się nagle i jeszcze bada nagłośnienie, poucza aktorów co do tego, jak mają szeptać. Zatem zobaczyłam mistrza w akcji, który bada i próbuje, tak jakby spektakl nie był skończony tylko w procesie. Jakoś dziwnie to współgra z myślami o K., który w pewnym momencie pyta: „co za dureń robi takie długie spektakle”. Wiele metateatralnych mrugnięć okiem jest puszczanych do widowni. To Kafka Lupy, to „Proces” Lupy, to mówi Lupa i nie nikt inny. Takiego stworzył bohatera, tylko dlaczego razem z nim mamy przekraczać?

Stan hipnozy

Hipnotyzer z szarawą czupryną zasiada u szczytu widowni. Czuć ciepłe, słodkie kadzidła… Kolejna scena sprawia, że powoli zaczynamy być senni. Broń Boże nie z nudy. Po prostu grzebie się nie tylko w podświadomości i świadomości bohaterów Kafki, aktorów na scenie, ale także widownia ma być wprowadzona w stan między tym, co jawne, a tym, co ukryte. Przy obniżonej koncentracji równocześnie jesteśmy torpedowani mocną sceną nagości i… tak jakby sami stajemy się nadzy, jesteśmy tak otwarci, że z łatwością można wywierać na nas wpływ. Chcą żebyśmy śnili – śnimy, chcą żebyśmy się śmiali – śmiejemy, chcą żebyśmy otwierali szeroko oczy, wyłupiamy je ze zdziwienia, zainteresowania. Gramy w przewidywalny sposób swoje role, przekraczamy władzę nad sobą, oddając ją bez zastanowienia zamysłowi reżysera i aktorom na scenie.

Przekraczam

Scena nagości bardzo się wyróżnia. Lupa postanowił wpleść do sztuki postać samego Kafki i jego przyjaciół. Elementy biograficzne skłaniają do rozmyślań o tożsamości K. To pytanie w wielu punktach widzenia powraca na scenie. Tym razem także w wersji biograficznej autora „Procesu”.

Lupa jak sam o sobie mówi, jest zapalonym czytelnikiem Kafki. Do „Procesu” najwyraźniej podszedł z wielką dokładnością. Męczący brak wyraźnej tezy w zakończeniu, tak często komentowany przez recenzentów, moim zdaniem wyraża szacunek do podjętej literatury i do widza, któremu tworzy się przestrzeń dla indywidualnej totalnej galaktyki. Być może ma ją każdy, być może tylko nieliczni. W każdym razie jest takie miejsce w ludzkiej konstelacji działań, myśli, uczuć, moralności, gdzie przekracza się to, co oczywiste w imię wielości prawd.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s