Uwaga! To jest wyznanie miłosne! „Burza” Warlikowskiego

Spektakl ma już kilka lat, dlatego kto go jeszcze nie widział szybko radzę nadrobić zaległości. Oglądam go po raz kolejny i sama sobie nie mogę uwierzyć, że za każdym razem czuję przypływ czegoś świeżego, nowego, oczyszczającego. Rytm Shakespeare’a znika, a ja spokojnie poddaje się temu „wchłanianiu magii teatru”. W tekście link do spektaklu, który można…